z11927943Q,Vslv-s-World--bialo-czerwone-to-barwy---

Veto

Adrian zadziwił wszystkich. Aż rzec by się chciało „7 dnia nastał pokój”. Prezydent postanowił zawetować ustawy o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa. A co robi opozycja? Traci czujność i już zbija piąteczki ciesząc się z wygranej. Bo przecież to dzięki ich mężnej walce w Sejmie ludzie wyszli na ulice….

calm-wallpaper-14

Mądre drzewo i szalejący karzeł

#Dobrazmiana dąży do samozagłady. Jak nie rozbijają się samolotami pod brzozą, to jeżdżą z pękniętą gumą lub grają w „kto pierwszy stchórzy na czerwonym świetle”. I zawsze ich niepowodzeniom lub ewentualnym wypadkom winni są parszywi reakcjoniści sprzeciwiający się władzy jedynie słusznej i sprawiedliwej. Ignorancja rządzących sięga zenitu. Co chwila słyszymy…

Scared-child-needing-reassurance

Zabiliśmy dziecko

„Najbardziej gorące miejsce w piekle jest zarezerwowane dla tych, którzy w okresie kryzysu moralnego, zachowują swą neutralność” Dante Alighieri, „Boska Komedia” Dlaczego 4 letnia dziewczynka musiała umrzeć? Od kilku dni siedzi we mnie to pytanie. Zabiera mi komfort mojego ciepłego życia. Wprowadza chaos i nie pozwala wyzbyć się irytującego i irracjonalnego…

zakaz

Krótka opowieść o rozstaniu

Telefon 03 kwietnia 2016 roku. Niedzielny poranek. Wczesny. Nawet Bardzo. Godz. 06:25. Na moim policyjnym biurku dzwoni telefon. Otwieram oczy, bo to przecież dopiero co dyżur rozpoczęty więc skleić powiekę z poduszką można jeszcze do 09:00. Podnoszę słuchawkę i z irytacją w głosie mówię do dyżurnego (bo kto inny może…

z19715724Q,Fragment-plakatu-do-filmu--Smolensk-

Poszedłem na Smoleńsk (recenzja spoilerowana)

Na studiach pracowałem w kinie. Niejeden film obejrzałem. Bywały gorsze i lepsze. Niejednokrotnie widziałem jak ludzie wychodzili z kina, bo nie dało się czegoś oglądać. Zawsze mówili do mnie: „Dlaczego takie gówno puszczacie?”. Jakby to ode mnie zależało, co jest nagrywane i wyświetlane w kinach. Kocham kino. Żona moja czasami…

policja-bije-900x631

Dlaczego Igor S. nie żyje

Niedzielny poranek we Wrocławiu przebiegał zapewne tak samo sennie jak we wszystkich innych miastach w Polsce. Życie płynęło leniwie, pchając przez ulice niedospane ofiary sobotniej nocy. Co więc wydarzyło się tamtego poranka, że wrocławskim rynkiem wstrząsnął krzyk, którego echo słychać teraz przed jednym z tamtejszych komisariatów? Interwencja Historia zaczyna się…