Do Ciebie Narodzie

„Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia.”

Te słowa ślubowania wypowiada każdy policjant wstępujący do służby. Żółtodziób nie jest świadom znaczenia tych słów. Ich wartość poznaje powoli, w miarę zdobywania doświadczenia w policyjnej robocie i codziennego użerania z obywatelem, któremu służy. Bo Naród sra na policjanta, który dba o jego życie, zdrowie i bezpieczeństwo. Dla Narodu jesteśmy nikomu niepotrzebną formacją, której nigdy nie ma tam gdzie jest potrzebna, zawsze się spóźnia, nic nie potrafi i czepia się porządnego obywatela, który przecież płaci podatki i może wszystko.

W Szczecinie zginął policjant. Jechał na rozbój. W trakcie dojazdu jego motocykl został zahaczony przez kierującego samochodem, który myślał, że zdąży wykonać manewr skrętu w lewo, mimo że widział w lusterku jadący pojazd uprzywilejowany. Niestety. Policjant zginął. Zostawił żonę i dwójkę dzieci. Miał 28 lat.

Naród nawet nie zauważył tej straty. Naród nie potrafi docenić tego, że policjant oddał życie chcąc uratować inne. Służąc wiernie społeczeństwu. Bo Naród nie ma świadomości, że każdego dnia wychodząc na ulicę, my policjanci nie wiemy czy wrócimy do domu. Bo może się wydarzyć wszystko.

Zacne społeczeństwo widzi to, co chce widzieć. Dla kochanego rodaka jeździmy tylko ulicami w radiowozach, dłubiemy w nosie i pijemy kawę na stacjach benzynowych. Boimy się wejść do bramy, w której stoją więcej niż 3 osoby. Boimy się podejśc do miłosiernego kibola. Czepiamy się porządnych obywateli pijących piwko pod oknem sąsiada. Maltretujemy kierowców, którzy przecież śpieszą się do pracy.

GÓWNO PRAWDA!

Czy ktoś z Was, kochany Narodzie, stanął kiedyś twarzą w twarz ze śmiercią? Czy ktoś z Was, kochany Narodzie, musiał podjąć dezycję w ciągu kilku sekund, a zły wybór mógł kosztować czyjeś zycie? Nie wydaje mnie się! W milicyjnej robocie bywają sytuacje, kiedy podczas podjętej wobec grupy 6 osób interwencji, atmosfera robi się gorąca jak podczas nalotów dywanowych na Drezno. Bo przecież w naszym pięknym kraju każdy szczur może napluć na mundur.

Naród ma w dupie funkcjonariusza. Naród nigdy nie widzi pozytywów pracy policjanta. Naród nie widzi, że policjant używa środków przymusu bezpośredniego żeby zatrzymać przestępcę. Naród widzi bicie niewinnego człowieka. Dla Ciebie rodaku, policjant jest złem koniecznym, który wyżywa się na Bogu ducha winnym obywatelu. Bo Ty mądry człowiecze znasz wszystkie ustawy i rozporządzenia, dzięki czemu wiesz, że policjant nic nie może. Broń Boże złapać, chwycić, wykręcić, użyć gazu, założyć kajdanki. Ty, wszechwiedzący obywatelu nawet nie wiesz co to jest ŚPB , a już tym bardziej nie wiesz jakie daje policjantom uprawnienia. Dla Ciebie policjant to ZOMO, UB, SB, Gestapo, SS i Stasi razem wzięte.

Niestety w świadomości Narodu wciąż pokutuje okres 50 lat PRL-u, wszechwładzy ZOMO, MO i SB. Gdy przyszły zmiany roku pańskiego ’89 ekipa, która rozpoczęła swe rządy uznała, że trzeba zabrać plugawemu milicyjnemu ścierwu jak najwięcej. Bo w końcu wyszli z podziemia i mogli pokazać katom gdzie ich miejsce. I zabrały policji rządzące ofiary co się dało i były szczęśliwe. A w społeczeństwie rosło przekonanie, że przecież teraz policjant jest gównem i nie ma żadnych uprawnień. I przez to Naród nigdy nie będzie w stanie zrozumieć poświęcenia służby policyjnej.

Gdy kryminalny policjant spędza w pracy kilkanaście godzin dziennie, nie mając czasu na rodzinę, Naród widzi tylko, że siedzi w biurze i pierdzi w stołek. Bo dla Narodu w jego robolskim mniemaniu, policjant jest pierdolonym nierobem. Naród nie widzi ile razy policjant nie wróci na kolację do domu, bo służy mu wiernie. Gdy Naród wpierdala wigilijnego śledzia, policjant zostawia rodzinę i rusza służyć. I zamiast samemu jeść karpia w galarecie, musi rozwiązywać problemy rodzin, których członkowie w przypływie miłosierdzia obrzucają się stekiem świątecznych wyzwisk. Gdy Naród trwa w Sylwestrowym uścisku, pies jeździ od interwencji do interwencji, bo pijany Naród przykłada sobie grupowo do twarzy pięści. Tak Narodzie! Zastanów się nad tym gdy usłyszysz, że zginął policjant. Zastanów się nad przyczyną używania przez policjanta ŚPB zanim krzykniesz: „Ten w mundurze to drań!”

Bo karkołomnie jest być policjantem.

 

 

 

The following two tabs change content below.

Karkołomny

Racjonalny obserwator absurdów otaczającego świata. Miłośnik wszystkiego co dobre.

Ostatnie wpisy Karkołomny (zobacz wszystkie)

11 przemyśleń na temat “Do Ciebie Narodzie”

  1. ~zbyszek pisze:

    ….Gdy Naród wpierdala wigilijnego śledzia,… Bo dla Narodu w jego robolskim mniemaniu,
    Na Waszym miejscu poprawił bym nieco ten tekst.
    Milego Dnaia Z. Dworek.

    1. ~Hhjbb pisze:

      Jest dokladnie jak w tym tekscie. Z calego tekstu zauwazyles tylko 1 zdanie do ktorego sie dowaliles i ktore tlumaczysz na swoj sposob. Reszta jest niewazna

  2. ~Łukasz Zmarzły pisze:

    Szczerze, bez ogródek i jak najbardziej prawdziwie.

  3. ~Były pisze:

    Naród, wielkie słowa. Zapraszam na miejsce znalezienia zwłok leżących pod kołdrą przez tydzień w ogrzewanym pokoju pełnym pcheł, smordu, który chodzi za Tobą przez tydzień i nie możesz go wyprać z odzieży. Niech ten naród rozbierze to błoto, zdejmie odciski palców, pobierze do badań opuszki odcinając palce i wyrwie włosy. Niech ten naród pojedzie na miejsce zbdrodni zagłodzenia małego dziecka, które ważyło w wchwili śmierci mniej jak po urodzeniu. Niech ten naród jedzie na oględziny miejsca podłożenia ładunku wybuchowego gdzie w każdej chwili grozi eksplozja. Niech ten naród godzi się na nazywanie ich psami, opluwanie na każdym kroku. Niech ten naród ma świadomość, że młody adept zarabia mniej niż kasjerka w markecie. Nie ma wolnego kiedy chce, musi znosić rozkazy przełożonych głupszych 100 razy od siebie. Zapraszam naróð do służby. Ciekawy jestem ile wytrzymacie, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

  4. ~Marta pisze:

    Przeczytałam ten tekst z ciekawości. Liczyłam chyba na coś innego. Część tekstu mnie mocno dotknęła, zabolała. Zbyt dużo uogólnienia, stwierdzeń – pewniakow, stereotypów…. rozumiem, iż ta frustracja wynika z kontaktuz częścią narodu, która jest sceptycznie nastawiona bez poszanowania munduru,itd. Ale nie wkladajcie wszystkich do jednego worka. Jest wiele zawodów, które niosą ze sobą ryzyko. Jest wielu ludzie, którzy szanują policjantów.

  5. ~Passat pisze:

    Zgadza się. Służyłem z powołania swojemu narodowi przez 30 lat najlepiej jak potrafiłem. Przez 30 lat nikt na moją działalność nie składał skargi, wręcz odwrotnie – mam całą teczkę podziękowań i dyplomów oraz 23 medale i odznaczenia (w tym wszystkie 3 Krzyże Zasługi, Medal im. dr. Henryka Jordana, oraz honorowy tytuł „Przyjaciel Dziecka”). Przed odejściem na emeryturę przez 13 lat pracowałem w służbie ruchu drogowego jako specjalista do spraw profilaktyki drogowej. Miałem do obsługi 217 szkół w woj. bialskopodlaskim. Jestem znany i szanowany na bialskopodlaskiej ziemi. !7 lat po przejściu na emeryturę wybrańcy narodu i w imieniu tego narodu stwierdzili, że jestem zbrodniarzem, który popełnił zbrodnię przeciwko własnemu narodowi. Kochany Narodzie, czy rzeczywiście tak uważasz? Jeśli tak, to żałuję, że się urodziłem. Jeśli nie, to kto i jakim prawem stawia się ponad Narodem ? Tak, służyłem w organach bezpieczeństwa państwa (www.drogowkabp.pl – kategoria „Bezprawie”, wpis:”Służyłem totalitarnemu państwu”). Każde państwo ma takie organy i chodzi tylko o to, aby te organy funkcjonowały zgodnie a państwowym i międzynarodowym prawem. Pozdrawiam represjonowanych, którzy dochowali wierności słowom składanej przysięgi. HONOR i GODNOŚĆ !

  6. ~Dana pisze:

    Szczerze Narod wpierdala karpia spoko sa Policjanci i pały niestety tak jak ludzie i ludzie nie Kazdy Policjant jest Pałą sa tez tacy ktorzy pomoga zrozumieja ale sa tacy co nie wiedza po co ten zawod wykonuja a zreszta nie tylko Szanowni Państwo Policjanci pracuja !!!! Trzeba byc po prostu czlowiekiem

  7. ~Policjantem byc pisze:

    Po co ta agresja? Po co te nerwy? Mi nie przeszkadza to że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego jaką pracę my wykonujemy :-)

  8. ~Marek pisze:

    Gdybyście rzeczywiście bronili Narodu, a nie kaczora, gdybyście bronili Konstytucji, a nie partii prowadzonej przez bandę przestępców i wariatów z paranoikiem na czele, to… może byśmy uwierzyli w te wszystkie frazesy.

  9. ~Żołnierz pisze:

    Posłuchaj biedny Policjancie. Przecież, nikt ale to nikt nie zmuszał cię iść do tej formacji. Wybrałeś sobie sam taką drogę życiową. Ja również odbębniłem kilkadziesiąt lat w MONie. Zapewniam, lekko nie było. Nie siedziałem za biurkiem czy gdzieś w magazynie, tylko dybałem po trzy poligony miesięczne w roku służąc w typowej linii. Zainteresowani wiedzą co oznacza linia. Nigdy nie płakałem jak ty w necie na swoją dolę. Brałeś kasę „każdego pierwszego” i w każdej chwili mogłeś z tego zrezygnować. A to, jakie społeczeństwo ma o was zdanie, to ciężko sobie zapracowaliście. Broń Boże, wrzucać was wszystkich do „jednego wora” ale większość policjantów z którymi miałem do czynienie to właśnie tacy jakich opisałeś w artkóle. Pozdrawiam

  10. ~MB pisze:

    fragment Listu policjanta:

    „…Co dzień jestem świadkiem ludzkich dramatów. Interwencje w zespole patrolowo-interwencyjnym dotyczą głównie awantur rodzinnych. Rodzina czyli podstawowa komórka społeczna, do której dąży każdy z nas. Powinna być odskocznią i ratunkiem dla wszystkich nas. Niestety problemy mają to do siebie, że nie wybierają sobie ludzi. To ludzie wybierają sobie problemy.
    (…)
    Ale ja zgłaszam interwencję, to Ty musisz w 10 minut wyleczyć mojego konkubenta z alkoholizmu i agresji. Musisz również odnaleźć sprawcę włamania do piwnicy i kradzieży roweru mojej córki. Nieważne, że jest Was przeważnie czterech na cały powiat. Powinieneś być akurat pod moim domem w trakcie kradzieży, inaczej jesteś nieudacznikiem, który marnuje moje podatki.
    (…) Najgorsza jest ta presja. Policjant jest swojego rodzaju „psychologiem na telefon”. Nie ważne, że posiadam własne (nierzadko poważne) problemy. To naprawdę nikogo nie obchodzi. Muszę w 5 minut znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkich uczestników interwencji.
    (…)
    Moi znajomi pracując w fabrykach zarabiają więcej ode mnie. Ponadto święta i weekendy mają wolne, a to przy rodzinie jest nieocenionie i niezastąpione. Ja pracuję w każde Święta Bożego Narodzenia, Sylwestra i wreszcie Wielkanoc. Czy mam za to jakieś dodatki ? Nie. Nic. Za nadgodziny dostanę wolne po nocce, a grafik zmienia się kilka lub kilkanaście razy w miesiącu. Jestem ściągany o 2 nocy kiedy pijany obywatel grozi samobójstwem i trzeba go szukać w lesie.
    Wreszcie kulminacja. Jedna ze zwykłych interwencji domowych. Kobieta pod wpływem narkotyków i ja uciekający przed ostrzem 30cm noża. Oczywiście, mam broń i ŚPB. Zagroziłem użyciem. A ona: no to strzelaj i biegnie w moją stronę z tym nożem. Pięknie, pomyślałem. Boi się, dlatego uciekłem z posesji by po chwili ją ująć ryzykując nożem wbitym w brzuch. Spróbowałbym strzelić … lincz społeczny, bo jak policjant mógł strzelić do kobiety.

    Moja praca jest bardzo ciekawa, na brak emocji nie mogę narzekać. Jednak nie pracuję tylko po to. Pracuję, by utrzymać rodzinę i coś z tego mieć, jak każdy z nas. A ponadto żeby przeżyć i wrócić do bliskich.”

    /Ekipa PMF

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>