Samotna śmierć wolności

okladka

Wyobraź sobie, że masz 18 lat. Nigdy tak naprawdę nie zaznałeś smaku wolności. Nie dane było Ci przeżyć beztroskich lat gimnazjum i szkoły średniej. Marzysz o tym, aby móc swobodnie przechadzać się po swoim mieście, zabrać swoją ukochaną na spacer bez zastanawiania się czy za rogiem nie będzie czekać łapanka, czy sprawdzać zegarek, bo nadchodzi godzina policyjna. Nie chodzisz do kina, bo tylko świnie siedzą w kinie. Twoje całe młodzieńcze buńczuczne życie to ciągła walka o wolność. I konspiracja.

Nie ma facebooka, tableta, smartfona, snapchata, instagrama i twittera. Nie możesz walnąć samojebki z rana i wrzucić na ścianę fiutbooka, nie możesz poinformować świata o nadchodzącym piąteczku ani pożalić się na zasrany poniedziałek. Ale co gorsza: nie możesz zrobić zdjęcia swojego koryta i pochwalić się przed światem jakim to jesteś cool osobnikiem żrąc wegańską trawę.

Twoje życie to ciągłe marzenie o wolności. Bo nie wiesz nawet jak to jest wyjść na ulicę bez strachu o własne życie. Ciągle musisz być o 2 kroki do przodu, ciągle oglądać się za siebie, bo chcesz żyć. Nie chcesz zostać złapany i wywieziony do obozu. Naokoło Ciebie wszędzie czai się śmierć.

I nagle przychodzi decyzja, jest rozkaz walki. O wolność i niepodległość. O przyszłość. Jest tylko jeden warunek. Porzucisz swoje życie. Swoje ciało. Droga do wolności będzie wiodła przez śmierć. Czy jesteś w stanie stanąć do walki, mając świadomość, że wróg mimo swych słabnących sił, nadal jest po tysiąckroć silniejszy od Ciebie? Oto bezduszny serca egzamin. Czy wygra Twoja egoistyczna natura, czy jednak miłość do wolności zagłuszy strach przed śmiercią. Czy jesteś w stanie przekroczyć granicę ludzkich doświadczeń? Wyzbyć się wszystkiego za cenę wolnośći? Ale nie Twojej wolności. Bo Ty osiągniesz ją oddając się w zimne ręce kostuchy. Umrzesz jeszcze za życia. Znajdziesz się w piekle, z którego nigdy nie będziesz w stanie się wydostać. Nawet jeśli przeżyjesz. Śmierć będzie Ci siostrą, piekło Twym bratem. Do końca życia będziesz pamiętał zachody sierpniowej pożogi. Twoje uszy nigdy nie zapomną wrzasku umierających i przeciągłego wycia „krowy”. Twoje oczy zawsze już będą widzieć umarłych. Ciemność będzie kojarzyła się z horrorem kanałów. I nigdy nie zapomnisz smrodu rozkładających się ciał. Czułeś kiedyś chociaż raz, jaki smród wydziela jedno rozkładające sie ciało? A widziałeś jak larwy pożerają twarz zmarłego, który rozkłada sie przy 30 stopniowym upale? To pomyśl, że w każdym zakątku Twojej walki, Twojej barykady, leży trup, gdzie się nie obejrzysz widzisz śmierć.

Walczysz w smrodzie, głodzie, brudzie i niewyobrażalnym ukropie. Znikąd nie widzisz pomocy. Gdy rozpocząłeś walkę poczułeś smak wolności. Słodycz i dumę zwycięzcy. Jednak to szybko minęło. Stałeś się zwykłym szczurem chodzącym po kanałach. Twoja wolność umarła w samotności. Tak naprawdę nigdy nie poznałeś wolności, nigdy jej nie zrozumiałeś i nie dane Ci było ją pokochać. Wiesz, że walka jest przegrana. Ale walczysz i nie poddajesz się. Bo Bóg, honor, Ojczyzna. Wiesz co to jest honor? To nie jest nowa appka na smartfona. To stan ducha, dzięki któremu stoisz wyprostowany pośród tych co na kolanach. Ale walczysz, bo wierzysz, że Ojczyzna w przyszłości będzie z Ciebie dumna. Że śmierć Twoja da wolność następnym pokoleniom.

tekst

Czy zastanawiałeś się jak zachowałbyś się w obliczu śmiertelnej walki o wolność? I nie pieprz farmazonów, że dla ojczyzny zrobiłbyś wszystko. Nie wiesz co byś zrobił gdybyś stanął przed wyborem życia lub śmierci. Panowie i Panie w ’44 też nie wiedzieli. Srali w gacie ze strachu, ale walczyli. Bo pragnęli wolności. Bali się śmierci, ale mimo wszystko ją oswoili. Zaprzyjaźnili się z nią. Bo nie ma nic piękniejszego niż oddać życie za ojczyznę. Żebyś Ty teraz mógł chodzić w wolnej Polsce i pierdolić, że żyjesz w nienormalnym kraju. Że wszystko tu jest złe i niedobre, a najpiękniej to jakby bomba atomowa spadła na ten kraj i pochłonęła wszystko, bo tu przecież nie ma przyszłości.

The following two tabs change content below.

Karkołomny

Racjonalny obserwator absurdów otaczającego świata. Miłośnik wszystkiego co dobre.

Ostatnie wpisy Karkołomny (zobacz wszystkie)

3 przemyślenia na temat “Samotna śmierć wolności”

  1. ~AgaZgaga pisze:

    Myślałam,że łzy nad młodością zdeptaną w kanałach mam już za sobą…..Jednak nie….Dzięki za te słowa.

  2. ~Cerber pisze:

    Zgadzam się z większością tego co napisałeś. Właściwie to ze wszystkim oprócz zakończenia. Nie twierdze że wszystko jest w Polsce złe i niedobre, ale w słowach nie za taką Polskę walczyli nasi dziadkowie jest dużo prawdy. Kocham mój kraj i jestem dumny z bycia polakiem jednak mam też świadomość że nasze państwo nie jest do końca normalne.

  3. ~Rafal_mi pisze:

    Piękne opisy, jak z malowanej bajki. Szkoda tylko, że mają mało wspólnego z rzeczywistością.

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,133160,14366798,Moj_warszawski_szal.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>